Każdy chciałby być operatorem takiego robota

Published on: Październik 28, 2017

Filled Under: Technologia

Views: 254

Tags: , , ,

Dzisiaj dużo mówi się o potencjale sztucznej inteligencji oraz o zastępowaniu ludzi odpowiednio wytrenowanymi algorytmami. Mimo tego człowiek wciąż pozostaje niedościgniony w bardzo wielu aspektach i jeżeli kiedyś faktycznie miałoby dojść do zastąpienia go maszynami w każdej możliwej pracy, to pewnie nastąpiłoby to dopiero w odległej przyszłości. Dlatego pomysły skupiające się na wykorzystywaniu ludzkiej inteligencji w połączeniu z siłą i precyzją maszyny, również wydają się ciekawe.

Sarcos Robotics

Firma Sarcos Robotics z Salt Lake City, pracuje nad rodziną robotów o nazwie Guardian. Pomysł opiera się na założeniach, że system powinien być intuicyjny dla operatora i powinien korzystać z ludzkiego refleksu oraz instynktów. Maszyna powinna być wyposażona w czujniki, dzięki którym operator będzie mógł widzieć, słyszeć i czuć to samo co robot. Mimo iż jest to kilka systemów, mnie najbardziej spodobał się Guardian GT.

Guardian GT

Wszyscy widzieliśmy filmy, w których człowiek korzystał z jakiegoś wielkiego robota z potężnymi mechanicznymi ramionami o ogromnej sile… No cóż, takie rzeczy zawitały również do prawdziwego świata. Z przyjemnością oglądałem krótki filmik promocyjny, w którym zademonstrowano system Guardian GT. Co tu dużo mówić… sterowanie jest jakby wyjęte z filmów sci-fi, a każde dwumetrowe ramię może unieść 227 kg, natomiast jeśli chwycą za coś razem, uniosą aż 454 kg. Ma to pozwolić na wykonanie pracy, do której normalnie byłaby potrzebna grupa ludzi (np. ratowników znajdujących się na miejscu katastrofy), ale szybciej i bez zagrożenia dla ludzkiego życia (operator znajduje się w bezpiecznym miejscu).

Wszystko sprowadza się do tego, żeby tego typu maszyna stanowiła przedłużenie możliwości ludzkiego operatora. Czujemy się naturalnie, ponieważ operujemy dwoma ramionami podobnymi do tych ludzkich – brano pod uwagę nawet proporcje odległości między barkiem a łokciem oraz łokciem a nadgarstkiem. Kamery również zostały umieszczone w takim miejscu, żeby operator czuł się z przesyłanym obrazem naturalnie.

Tak zwane „force feedback” to z kolei informacja zwrotna o tym, czy robot faktycznie już czegoś dotknął czy też nie. Dzięki temu człowiek poczuje, że mechaniczne ramię za coś chwyciło, dotknęło przycisku w który celował itd. Twórcy chwalą się, że w przypadku Guardian GT nie chodzi tylko o dużo siły, ponieważ tymi mechanicznymi ramionami można precyzyjnie realizować różne zadania.

Źródło 1, 2, 3