Fragment wywiadu ze Scottem Kelly – astronautą, który spędził rok w kosmosie

Published on: Listopad 1, 2017

Filled Under: Kosmos, Rozrywka

Views: 346

Tags: ,

HBR Assistant Editor Josh Olejarz przeprowadził interesujący wywiad z amerykańskim astronautą Scottem Kelly. Poniżej wstawiam przetłumaczony fragment, natomiast oryginalna wersja znajduje się na stronie hbr.org.

Josh Olejarz zapytał: czy przebywanie w kosmosie wiąże się z takim uczuciem, jakby się było w pracy? Na co Scott Kelly odpowiedział:

Tak, to takie uczucie, że kiedy się budzisz jesteś w pracy, a kiedy idziesz spać, nadal jesteś w pracy. Masz wrażenie jakbyś żył w swoim biurze. Ale to niesamowite biuro. Czyż nie? Masz z niego niesamowity widok. Uczucie unoszenia się w powietrzu jest wyzwalające i daje sporo frajdy, ale dodatkowo utrudnia jeszcze wykonywanie innych czynności.

Josh Olejarz: Kiedy jesteś w kosmosie i nie możesz uciec od swoich współpracowników, innych astronautów, kiedy ktoś cię denerwuje, no wiesz… co wtedy robisz?

Scott Kelly: No więc, wiesz, ludzie są wyselekcjonowani w taki sposób, żeby się ze sobą dogadywali. Jest całe mnóstwo osób takich jak moi bliscy przyjaciele, rodzina, ludzie których znam, ludzie z którymi pracowałem. Oni by się nie nadawali. Jednak NASA oraz nasi międzynarodowi partnerzy dobierają takich ludzi, którzy dobrze sobie poradzą z przebywaniem w ciasnych pomieszczeniach wraz z innymi ludźmi. Oni dobrze ze sobą współpracują. Razem stanowią zgraną drużynę. Tak więc potencjał jakiegoś konfliktu jest niezwykle niski.

Ale radzisz sobie z tym. No wiesz, masz swoją własną prywatną przestrzeń jeśli potrzebujesz uciec. Co kilka tygodni rozmawiamy z psychiatrą, psychologiem. Oni nas dopytują o to jak załoga się ze sobą dogaduje? Jak im idzie? Jak ty się z nimi dogadujesz? Czy robią coś, co ci w jakiś sposób przeszkadza? Ja osobiście nigdy nie doświadczyłem poważnych konfliktów – w kosmosie prawie żadnych. No wiesz, okazjonalnie ktoś zrobi coś, co cię jakoś zdenerwuje, ale wtedy uświadamiasz sobie, że ty prawdopodobnie też wyrabiasz takie rzeczy, które z kolei denerwują ich.

Josh Olejarz: Jest dużo krajów współpracujących z Międzynarodową Stacją Kosmiczną. Czy czułeś się jakbyś pracował konkretnie dla Stanów Zjednoczonych? Czy jednak towarzyszyło ci takie uczucie, jakbyś pracował dla całej planety?

Scott Kelly: Cóż, zdecydowanie czujesz się jakbyś był przedstawicielem całej planety. Wykonujesz pracę dla wszystkich agencji partnerskich. No wiesz, przeprowadzę eksperyment dla Japonii. Naprawię coś w europejskim module. Przybyłem na stację Sojuzem. Ale pod koniec dnia jednak jestem astronautą NASA. Reprezentuję amerykański rząd. Choć czuję też, że reprezentuję wszystkich mieszkańców planety.

International-Space-Station

Następnie Josh Olejarz wypytywał astronautę o sposób budowania relacji między kulturami (ISS odwiedzają ludzie z różnych krajów). Ja natomiast chciałbym to pominąć i przeskoczyć do pytania o radzenie sobie ze stresem oraz wypaleniem, którego można doświadczyć w takim kosmicznym „biurze” w jakim pracuje się przez bardzo długi czas. Kiedy Olejarz dopytał o jakieś konkretne techniki, które mogą pomagać ze stresem, Scott Kelly odpowiedział:

Jak joga? [śmiech] To zależy od tego, co jest przyczyną stresu, prawda? Przykładowo: jeśli poczułem, że stresuje mnie sytuacja, w której instrukcja z Ziemi wymagała ode mnie, żebym zrobił coś, co w moim odczuciu nie miało sensu, wtedy zawsze czułem się zobligowany powiedzieć: hej, możemy to zrobić trochę lepiej, albo może nie powinniśmy tego w ogóle robić.

Ale na końcu zawsze staram się sobie przypomnieć cały obraz sytuacji, a jest on właśnie taki, że jestem pracownikiem rządu. Spędzę tu dużo czasu. Dostanę określone wynagrodzenie. I w zależności od tego czy zrobię tę rzecz, która nie ma sensu, czy też zrobię coś innego, co w moim odczuciu ma trochę więcej sensu, tak naprawdę to i tak nie ma znaczenia. Dopóki to nie jest kwestia bezpieczeństwa. Dlatego czasem trzeba po prostu płynąć z prądem.

Josh Olejarz: Czy łatwo zapomnieć o tym, jak niebezpieczny jest kosmos, gdy jest się tam u góry? Czy przyzwyczajasz się do tego? Czy jednak nieustannie masz tego pełną świadomość?

Scott Kelly: Zawsze masz świadomość tego, że może się wydarzyć jakaś sytuacja, która cię zabije. Ale nie myślisz o tym nieustannie, ponieważ to nie byłoby dobrym sposobem funkcjonowania. Co prawda nie walczyłem, lecz to ewidentnie nie jest tak, jakby ktoś do ciebie strzelał.

Później Josh Olejarz dopytywał o sposób oceniania astronautów. Chciał wiedzieć czy są jakieś oceny pracowników dla ludzi pracujących w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Scott Kelly wyjaśniał, że owszem, są okresowe oceny w ciągu całej kariery astronauty (po powrocie z kosmosu, a nie np. w trakcie przebywania na orbicie).

Josh Olejarz: Czy astronauta może kiedykolwiek dostać ocenę F? Czy to są zawsze same A?

Scott Kelly: Tak, są ludzie, którzy wrócili z kosmosu i otrzymali informację, że już nigdy więcej tam nie polecą, ponieważ, no wiesz, tak bardzo nawalili. Ale są różne poziomy. Na przykład, niektórzy wrócą, a oni powiedzą im: OK, cóż, wykonałeś dobrą robotę, ale nie widzimy cię jako dowódcy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, więc prawdopodobnie nigdy nie odbędziesz ponownego lotu w kosmos, bo mamy wielu innych ludzi takich jak ty, których możemy do tego przypisać, a którzy nigdy jeszcze nie polecieli. Tak więc nie, to nie jest tak, że wszyscy dostają niesamowite oceny.

Na pytanie o to co zaskoczyło Scotta w jego własnej osobie, czy podczas pobytu na ISS odkrył coś, w czym jest naprawdę dobry, Kelly stwierdził, że radzi sobie świetnie z oceną tego co jest naprawdę ważne, a co nie jest. Potrafi on podjąć decyzję, że określone czynności mają największe znacznie, dzięki czemu włoży w nie ogromny wysiłek, zainwestuje sporo czasu itd. natomiast przestanie się przejmować tym, co uzna za mało istotne. Kelly podkreśla, że nie wszyscy tak mają. Niektórzy astronauci muszą zrobić wszystko idealnie, od A do Z, a prawda jest taka, że przebywając długo w kosmosie nie da się w taki sposób funkcjonować. Trzeba oceniać co należy zrobić przede wszystkim, a co można zignorować.

Olejarz zapytał później o styl przywództwa. Chciał wiedzieć, czy uległ on jakimś zmianom. Chciał też wiedzieć, w jaki sposób Kelly zarządza ludźmi. Astronauta wyjaśnił, że jest to zmienne i zależy w bardzo dużym stopniu od sytuacji. Jeżeli na ISS będzie pożar, to Kelly zamieni się w dyktatora, będzie wydawał rozkazy i oczekiwał ich posłusznego realizowania, bez jakichkolwiek pytań. Gdyby natomiast chodziło o to, o której godzinie odbędzie się wigilia na ISS, wtedy Kelly po prostu zapyta: a o której wam pasuje?

Cały wywiad ze Scottem Kelly (wraz z pozostałą częścią, której tu nie umieściłem) znajduje się na stronie Harvard Business Review (odnośnik wstawiam poniżej jako „źródło”), natomiast bezpośredni odnośnik do nagrania z rozmowy jest pod tym linkiem.

Źródło