Sługa ludu

Published on: Październik 22, 2016

Filled Under: Technologia

Views: 722

Tags:

Geth (czyli sługa ludu) to jedna z wielu inteligentnych form życia uniwersum gry Mass Effect. Pozornie każdy przedstawiciel tej rasy jest autonomicznie funkcjonującą formą życia, zbudowaną z syntetycznej tkanki mięśniowej oraz twardej zewnętrznej powłoki ochronnej, ale jak jest naprawdę? [UWAGA SPOILER] Prawda jest taka, że każdy Geth stanowi jedynie niewielki ułamek ogromnej sieci neuronowej, która składa się na sztuczną inteligencję, pełniąca rolę umysłu wszystkich Gethów. Innymi słowy Gethów jest wiele, ale umysł mają jeden, wspólny, i każdy Geth stanowi jego niewielką część. Tylko kolektywnie mogą uzyskać wystarczająco dużo mocy obliczeniowej, aby funkcjonować na wyższym poziomie inteligencji; mianowicie takim, który umożliwił im przeciwstawienie się swoim twórcom, pokonanie ich w otwartej wojnie oraz zmuszenie ich do opuszczenia planety.

To tylko ciekawy pomysł na jakąś tam rasę w grze, ale ja lubię takie pomysły, wymysły i teoretyzowanie, dlatego pociągnijmy to trochę dalej. Jak wiemy, ludzkość się nieustannie rozwija i trwa to już od dłuższego czasu. Kiedyś dosłownie siedzieliśmy w jaskiniach i jedliśmy surowe mięso, a teraz mamy gorące chrupki cheetos z makaronem i serem w środku, które spożywamy w drapaczach chmur – aby do tego dojść wystarczyło nam trochę czasu. Aktualnie wydaje się to takie zwyczajne i oczywiste, lecz tak naprawdę rozwój którego dokonaliśmy jest niewyobrażalny dla kogoś z odległej przeszłości. My też będziemy kiedyś dalekimi przodkami innych ludzi, a ich osiągnięcia będą czystym absurdem. W ciągu następnej dekady może dojść do ogromnych przełomów w nauce i technologii, być może nawet skolonizujemy inną planetę, kto wie. 10 lat przy dzisiejszym tempie naszego postępu to kamień milowy… a co dopiero 10 000 lat?

czitosy-z-serem

Jaka będzie ludzkość za 10 000 lat?

Oczywiście nie wiem, ale posługując się argumentacją Elona Muska w temacie doskonałej, niemożliwej do odróżnienia pełnej symulacji rzeczywistości, można uzmysłowić sobie, iż możliwości są nieograniczone pod warunkiem, że utrzyma się jakiekolwiek tempo naszego postępu.

40 lat temu mieliśmy grę PONG, 2 prostokąty i kropkę.

Teraz, 40 lat później, mamy fotorealistyczne symulacje 3D, w które gra miliony ludzi równocześnie, i każdego roku stają się lepsze. Niebawem będzie to wirtualna rzeczywistość i rozszerzona rzeczywistość. Jeżeli przyjmiemy, że utrzyma się jakiekolwiek tempo rozwoju tej dziedziny, to gry staną się niemożliwe do odróżnienia od prawdziwej rzeczywistości.

Dziś stawiamy pierwsze kroki w czymś takim jak pył nerwowy (neural dust), są to bezprzewodowe, bardzo malutkie sensory, które mogą zostać przymocowane do nerwów.

The engineers from the University of California, Berkeley, implanted one mote of what they call “neural dust” inside an anesthetized rat, and demonstrated that the electrode could record signals from the rat’s sciatic nerve and wirelessly transmit the information.

Inżynierzy z Uniwersytetu Kalifornii, Berkley, wszczepili jedną drobinkę tego co nazywają „pyłem nerwowym” do wnętrza szczura pod narkozą, i zademonstrowali że sensor mógł odczytywać sygnały z nerwu kulszowego szczura, aby następnie bezprzewodowo przesyłać te informacje.

pył-nerwowy

Skoro teraz robimy takie rzeczy, to myślę że za 10 000 lat nie będzie problemu z bezprzewodową transmisją naszych myśli na wielkie odległości. Oczywiście wszystko po to, żeby tak samo jak fikcyjny gatunek sztucznie stworzonych Gethów, kolektywnie osiągnąć większą moc obliczeniową – zamiast wielu malutkich, słabych umysłów, będziemy w posiadaniu jednego super-umysłu, stworzonego dzięki bezprzewodowej sieci łączącej wszystkie mózgi gatunku ludzkiego. Pomoże w tym wyjątkowo dopracowany pył nerwowy i cały szereg innych technologii.

Ktoś mógłby zauważyć, że przecież wystarczy stworzyć osobny byt w postaci sztucznej inteligencji, bo po co łączyć wszystkie umysły ludzi w jedność? Odpowiedzi również dostarczył Elon Musk, który mówił, że ludzie powinni zostać wyposażeni w siateczkę nerwową (neural lace), która w końcu będzie wydajnym interfejsem człowiek-maszyna oraz pozwoli na zintegrowanie sztucznej inteligencji z człowiekiem. Zamiast być „najpotężniejszym kalkulatorem świata” stojącym na czyimś biurku, sztuczna inteligencja po prostu stanie się częścią nas samych, zwyczajnie potęgując nasze indywidualne możliwości intelektualne. Pył nerwowy pozwoli to wszystko połączyć i osiągnąć coś jeszcze wydajniejszego za pośrednictwem wielkiej sieci mózgów. Za 10 000 lat taki scenariusz mógłby spokojnie mieć miejsce, a może nawet wcześniej?