Ludzie giną od ciągłego gapienia się w swoje telefony… Honolulu chce ich ratować

Published on: Lipiec 30, 2017

Filled Under: Inne

Views: 186

Tags:

Największe miasto amerykańskiego stanu Hawaje, od października wprowadzi zakaz pisania smsów w trakcie przechodzenia przez jezdnię. Nieźle, co nie? Naprawdę, zastanówmy się nad tym chociaż przez chwilę: ludzie nie mogą oderwać wzroku od swoich smartfonów, w momencie kiedy przechodzą na drugą stronę ulicy, w związku z czym giną – wpadają pod jadące samochody. Takich „telefonowych-zombi” wcale nie brakuje, więc policja będzie musiała wręczać mandaty o wysokości od 15 dolarów do 99 dolarów. Wszystko po to, żeby zmniejszyć liczbę rannych oraz ofiar śmiertelnych, związanych z najidiotyczniejszym sposobem na doznanie uszkodzeń ciała, czyli: „no bo się patrzyłem w telefon”.

Na stronie Reuters podano, że 11 tys. ludzi w USA doznało obrażeń w latach 2000 – 2011, w związku z poświęcaniem swojej uwagi smartfonowi, a nie temu co ich otacza. Tak przynajmniej mówi badanie opublikowane w 2015 roku przez University of Maryland. Czy to dużo? Mało? A jaka jest rzeczywista liczba? Kto by tam wiedział… Założę się, że dzisiaj tego typu ofiar jest znacznie więcej i myślę, że gry takie jak Pokemon Go wcale nie pomagają i wielu ludzi robi sobie krzywdę nie ze względu na pisanie smsów, lecz łapanie niewidzialnych stworków, które nie istnieją…

Cały świat zaczyna chronić nieuważnych ludzi przed zagładą

Niestety, ale „telefonowe-zombi” stają się coraz bardziej zagrożone, w związku z czym nie tylko Stany Zjednoczone podejmują próby ochrony ich życia. Za przykład może posłużyć fakt, iż w Augsburgu pojawiła się sygnalizacja świetlna w chodniku:

Kolejnym przykładem jest sygnalizacja świetlna z Holandii, o której pisałem już jakiś czas temu:

Nadchodzi rewolucja w sygnalizacji świetlnej dla pieszych.

Pewne miasteczko w Holandii zainstalowało na chodniku sygnalizację świetlną dla pieszych. Od tej pory ludzie z okolicy nie muszą podnosić wzroku, żeby sprawdzić czy mogą już przejść, czy jednak trzeba jeszcze trochę poczekać. Nie, ta koszmarna czynność, która stwarza zagrożenie dla życia została tam zażegnana. Piesi mogą nieustannie gapić się w telefony i tylko kątem oka zerkać, czy kolor światełka na chodniku zmienił się z czerwonego na zielony. Brawo.

sygnalizacja-swietlna-na-chodniku

Cholera, co się z nami dzieje?

Z ludźmi jest już chyba naprawdę kiepsko… Pamiętam jak mój ulubiony komik Louis C.K. wymyślił żart, w którym twierdził, iż na wolności powinny być dzikie lwy, które stanowiłyby zagrożenie dla człowieka. Tak po prostu… Uznał, że dzięki temu ludzie musieliby poświęcać więcej uwagi swojemu otoczeniu, zamiast gapić się ciągle w smartfony. Coś w tym jest, prawda?

Źródło