Tolerancja (twórczość sci-fi)

Published on: Kwiecień 2, 2017

Filled Under: Science fiction

Views: 316

Tags:

Wykazaliśmy się tolerancją i jesteśmy z tego dumni. Nasza zaawansowana cywilizacja pozwoliła na istnienie społeczeństwa, które jest wolne od wszelkich uprzedzeń. Sprawia to, że możliwym jest pogodzenie ze sobą na pozór sprzecznych interesów, całkowicie odmiennych kultur, a nawet cywilizacji, które normalnie są od siebie oddzielone przez miliardy lat świetlnych – z tego jesteśmy najbardziej dumni. Gdy odkryliśmy pozaziemską formę życia o nazwie Imigraa, cały świat oszalał na tym punkcie. Media bez przerwy informowały o ich wyglądzie, sposobie bycia, poglądach na temat Wszechświata i istniejącego w nim życia.

Imigraa to przedstawiciele cywilizacji pochodzącej z galaktyki karłowatej oddalonej od Ziemi o jakieś 3 mld lat świetlnych. Ich zaawansowana technologia pozwoliła na przebycie tej odległości w mgnieniu oka. Cała ludzkość zgodziła się co do tego, że od tej pory naszym obowiązkiem jest zapewnić im przestrzeń do życia. Skoro tu przybyli, to należy im się dach nad głową, wyżywienie oraz możliwość propagowania swojej kultury. My natomiast staramy się dostosować. Zrozumieliśmy w jaki sposób moglibyśmy produkować ich pożywienie i każdego roku stawiamy kolejne fabryki, które pozwalają nam karmić naszych gości. Przekazujemy w ich ręce całe połacie ziemi, ale najpierw stawiamy tam budynki, które mogą spełnić ich oczekiwania.

Niestety różnice kulturowe sprawiają, że ludzkość musiała wyzbyć się korzystania z jakichkolwiek szkodliwych substancji oraz zajmowania się niezdrowymi czynnościami. Pod karą śmierci zabroniono oglądania filmów, słuchania muzyki, tańca, sportu, spożywania alkoholu, palenia papierosów, zażywania narkotyków etc. Wszystko to jest negatywnie odbierane przez Imigraa. Wyjaśnili nam, że podejmując się zajęć, które nie przyniosą żadnego wymiernego zysku dla przyszłych pokoleń, obrażamy ich boga. Imigraa wierzą, że tylko praca i budowanie przyszłości są godnymi zajęciami. Natomiast szkodzenie własnemu organizmowi jest nie do przyjęcia, to sposób na niszczenie fundamentów naszej wspólnej przyszłości. Na szczęście ludzie nie są zacofanym gatunkiem. Rozumiemy, że zasady którymi kierują się Imigraa są dla nas dobre, a nasza siła tkwi w różnorodności.

Nasza siła tkwi w różnorodności

Imigraa mają smukłe ciała o wysokości od 3 do 4 metrów. Noszą ciemne peleryny sięgające aż do podłoża. Mają bardzo małe głowy, ale za to wielkie oczy. Ich szyje są długie. Nie posiadają ust, jedynie cztery otwory nosowe. Komunikują się z nami za pomocą telepatii. Niestety mają jeszcze jedną cechę, która stanowi spore utrudnienie dla naszej koegzystencji – jeśli człowiek spojrzy im w oczy, natychmiast traci życie. Nie wiemy do końca na czym polega to zjawisko, jednak jeszcze nikt nie przeżył bezpośredniego kontaktu wzrokowego z tymi istotami. Możliwe jest natomiast zarejestrowanie obrazu kamerą i późniejsze oglądanie filmu na którym znajduje się Imigraa. Nie wiąże się z tym żadne ryzyko dla zdrowia, nawet jeśli patrzymy na ich oczy.

Te różnice sprawiają jedynie, że jako wspólnota jesteśmy silniejsi. Nie pozwoliliśmy sobie na jakiekolwiek uprzedzenia, wykazując tym samym pełne zrozumienie, że istnieją między nami różnice, które nie są niczyją winą. Prawo na całym świecie zabrania ludziom spoglądania w górę. Wychodząc z domu należy mieć wzrok skierowany wyłącznie ku dołowi, na ziemię. Każdy człowiek się dostosował, a złośliwi i niepokorni szybko zginęli, ponieważ patrzenie przed siebie zawsze wiąże się z ryzykiem napotkania wzroku Imigraa… wtedy następuje błyskawiczna śmierć.

Każdego dnia przeznaczamy cały swój czas na pracę. Archaiczny model związany z podziałem na siedem dni tygodnia, w tym dwóch wolnych od pracy, to przeszłość. Nowoczesna ludzkość przyjęła kulturę Imigraa, w której istnieje tylko jeden dzień, a jest to dzień pracy. Staramy się być produktywni nie przez osiem godzin, lecz przez cały czas, gdy nie śpimy. Wiemy, że jedni potrzebują odpoczynku w postaci pięciu godzin, a drudzy w postaci ośmiu. To nieistotne. Najważniejsze aby każdy człowiek zaraz po przebudzeniu skierował swoje siły na jeden cel, tym celem jest oczywiście produktywność dla dobra zjednoczonej ludzkości oraz Imigraa.

Stawiamy fabryki gdzie wytwarzane jest pożywienie dla naszych gości. Budujemy też inne obiekty, które powstają zgodnie z ich planami, tak aby mogli później z nich korzystać w pełnej zgodzie ze swoją kulturą i potrzebami. Rozumiemy jak ważne są dla nich religijność i wewnętrzna zgoda z samym sobą, dlatego zakazaliśmy wszelkich odmian ziemskich religii i stawiamy jedynie świątynie dla boga wyznawanego przez Imigraa. Jest to bóg, który nie toleruje innych bogów ani braku wiary. Poza tym wynagradza tylko tych, którzy dedykują swoje życie pracy na rzecz wspólnej przyszłości. Przyjęliśmy te zasady i od jakiegoś czasu są one jedynym legalnym sposobem życia na planecie Ziemia. Jest tak, ponieważ nie możemy pozwolić sobie na brak tolerancji wobec przybyszy z obcej galaktyki – jesteśmy na to zbyt otwarci i nowocześni.

planeta-ziemia

Utrzymanie porządku nie stanowi problemu

Oczywiście początkowo nowe prawo napotykało na opór ze strony niektórych obywateli naszego świata, jednak współczesne technologie skutecznie wspomogły proces wielkiej transformacji. Dzięki temu, że każdy człowiek na ziemi musi żyć w otoczeniu miliardów czujników, rejestratorów dźwięku i obrazu, bardzo łatwo wyszukać przeciwników światowej tolerancji i skazać ich na karę śmierci. Niezbędne okazały się strefy wzmożonej kontroli, gdzie ludzie musieli być pod dodatkowym nadzorem ze strony przedstawicieli światowego rządu, współtworzonego przez przedstawicieli gatunku Imigraa oraz człowieka. To wtedy zrodziła się nasza nowa nazwa: „starzy obywatele ziemi”, w skrócie „soz”. Nie chodzi tu o wiek danej osoby, lecz o fakt, że zamieszkuje naszą planetę od samego początku, a więc w domyśle jest człowiekiem. Jeśli jesteś starym obywatelem ziemi, czyli sozem, to najwyższa pora zacząć się dzielić naszym wspólnym dobrem – planeta Ziemia należy się tak samo człowiekowi, jak i Imigraa. Nie ma lepszych i gorszych, jest tylko powszechna międzygalaktyczna równość i pracowitość na rzecz lepszej przyszłości, w której Imigraa mogą koegzystować z ludźmi.

Wszyscy polityczni przeciwnicy nowej koegzystencji są wyłapywani i skazywani na śmierć lub dożywotnie więzienie. Tolerancja na skalę Wszechświata jest zbyt ważna, abyśmy mogli sobie pozwolić na jakiekolwiek incydenty zaburzające nowy porządek świata. Jeżeli jakiś soz zabije Imigraa, prawo zawsze skaże soza na śmierć, niezależnie od przebiegu tragicznego zdarzenia. Nie jest tajemnicą, że Imigraa zabijają swoim spojrzeniem, a dzieje się to mimowolnie, więc każdy incydent, w którym soz traci życie przez Imigraa, kończy się natychmiastowym uniewinnieniem Imigraa. Dodatkowo członkowie rodziny zmarłego soza muszą pokryć koszty pochówku i przeprosić Imigraa za nieprzyjemne doświadczenie.

Patrzymy w przyszłość z wielkimi nadziejami

Nasze nadzieje na świetlaną przyszłość zbudowaną wraz z Imigraa są wielkie. Oczekujemy chwili, w której przybysze z odległej galaktyki karłowatej zdradzą nam sekrety swoich zaawansowanych technologii, dzięki czemu ludzkość wiele zyska. Czekamy też na chwilę, kiedy Imigraa zaproszą nas do swojego domu i uraczą nas podobną gościną. Oczywiście nie narzucalibyśmy im swojej religii ani kultury, to byłoby nie do przyjęcia. Niestety minęło już ponad 40 lat, a nasi goście wciąż nie przekazali nam sekretów swojej technologii, ani też nie zaprosili nas do swojego domu. Nie zrażamy się tym, ponieważ wiemy, że nie jest im łatwo. Prawdopodobnie nie spełniliśmy jeszcze ich wszystkich oczekiwań. Będziemy pracować jeszcze ciężej i pokażemy im, że są u nas mile widziani, mimo swej odmienności.

Pamiętam to jakby się wydarzyło wczoraj

Byłem małym chłopcem kiedy Imigraa odwiedzili nasz świat. Różnorodność kolorów wciąż była dozwolona, więc na ścianach wisiała sztuka w postaci obrazów, a farba czy tapeta mogły mieć wszystkie kolory tęczy, a nie tylko same odcienie szarości. Dzisiaj coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Imigraa nie czują się urażeni tylko wtedy, gdy otaczający ich świat zawiera wyłącznie odcienie szarości. Nie mogliśmy tego wtedy wiedzieć, dlatego był to wybaczalny błąd. Jednak kiedy o tym pomyślę, wciąż czuję wstyd… przebyli drogę ponad 3 miliardów lat świetlnych, a my przywitaliśmy ich miejscem, które nie spełniało ich oczekiwań. Przepraszam za słowo, ale to zwykła hańba.

Ich statki pojawiły się w różnych miejscach na ziemi. Służby nie zdążyły jeszcze zabezpieczyć wszystkich stref lądowania i wiele z nich zostało otoczonych przez miliony sozów. Gdy tylko Imigraa opuścili wnętrze statków i ukazali światu swoje spojrzenia… miliony ludzi padło jak muchy. Przepraszam, miałem na myśli sozów. Szkoda, jednak należy pamiętać, że to tylko i wyłącznie nasza wina. Przeprosiliśmy naszych gości za niedogodność i zabraliśmy się za radykalne wprowadzanie zmian na świecie. Zakazano wszelkiej religii pochodzenia ziemskiego, zabroniono pustych rozrywek marnujących ludzki czas, ale przede wszystkim zakazano czegoś pozornie błahego… kolorów innych niż odcienie szarości.

Zaledwie kilka lat od przybycia Imigraa, wszystkie miejsca na ziemi zostały przetransformowane w taki sposób, aby nie znajdowały się tam zbędne, obraźliwe dla Imigraa kolory. Miasta zostały pomalowane na szaro, wszelkiej maści rośliny genetycznie zmodyfikowano w taki sposób, aby miały jedynie szary kolor, a zwierzęta wymordowano lub jeśli było to możliwe, również genetycznie zmodyfikowano. Cel uświęcał środki, liczyło się tylko zadowolenie imigrantów z innej galaktyki, bo przecież taki jest nasz obowiązek. Skoro tu przybyli, to należy im się wszystko i jeszcze więcej.

Dziś jestem dumny z bycia sozem

Każdego dnia przepełnia mnie duma. Wiem, że pracując po 20 godzin dziennie przyczyniam się do tego, aby Imigraa czuli się tu dobrze. Wiem, że moje życie jako jednostki się nie liczy, bo wszyscy pracujemy na wspólne dobro w postaci świata spełniającego oczekiwania Imigraa. Jestem nikim, a oni są wszystkim. Kocham Imigraa i chciałbym aby moje ostatnie chwile na tym świecie zostały odebrane przez ich spojrzenie. Nasza siła tkwi w różnorodności, tolerancja jest wszechobecna, a nowy porządek świata zadowoli naszych nowych panów. Amen.